Global Teleclinic. Pozyskiwanie pacjentów w 6 rynkach UE.
Jak zbudowaliśmy leje sprzedażowe i kreacje, które realnie zwiększyły liczbę rejestracji pacjentów.
Telemedycyna sprzedaje się inaczej w Sofii niż w Wiedniu. Ten sam komunikat, przetłumaczony jeden do jednego, potrafi zebrać trzykrotnie różny koszt rejestracji.
Punkt wyjścia
Klient działał w sześciu rynkach z jedną kampanią, tłumaczoną maszynowo. Koszt pozyskania rejestracji rósł od czterech kwartałów, a udział rejestracji niedokończonych sięgał połowy ruchu.
Co zrobiliśmy
- Rozdzieliliśmy konto reklamowe per rynek, zamiast jednej kampanii z sześcioma językami
- Przepisaliśmy kreacje osobno dla każdego rynku, z lokalnym copywriterem zamiast tłumacza
- Skróciliśmy formularz rejestracji z jedenastu pól do czterech
- Wdrożyliśmy pomiar po stronie serwera, bo połowa konwersji ginęła na zgodach cookie
Efekt
| Wskaźnik | Przed | Po 5 miesiącach |
|---|---|---|
| Koszt rejestracji | 41 EUR | 17 EUR |
| Ukończone formularze | 48% | 79% |
| Rejestracje / miesiąc | 610 | 1 840 |
Kilka lat w zespole marketingu konsumenckiego EMEA nauczyło mnie, że ich zaangażowanie nie spada, niezależnie od tego, czy projekt jest mały czy strategiczny.
— Petya Raycheva, Global Teleclinic
Wniosek
Lokalizacja to nie tłumaczenie. W kampaniach medycznych różnica między jednym a drugim to zwykle cały budżet mediowy.